
Wyobraź sobie, że idziesz do restauracji. Lokal jest prawie pusty. Prawie, bo przy jednym ze stolików siedzi jakiś człowiek.
Składasz zamówienie. Człowiek przy drugim stoliku zamawia dokładnie to samo. Po chwili kelner przynosi talarze dla Ciebie i drugiego gościa restauracji.
To, co znajduje się na Twoim talerzu, wygląda świetnie, ale nie ma w tym nic dziwnego.
Ta potrawa zbiera od jakiegoś czasu fantastyczne recenzje. Rozpływają się nad nią najbardziej wymagający krytycy kulinarni na świecie. Zaczynasz jeść. Połykasz kęs za kęsem, porcję za porcją i… nic.
Nie czujesz ani smaku, ani zapachu.
Nic. Zero.
Tymczasem drugi gość wydaje z siebie dźwięki świadczące o tym, że doświadcza właśnie prawdziwej kulinarnej rozkoszy. Zaczyna głośno komplementować mistrza kuchni, który to danie przygotował.
Odwracasz się. Patrzysz na jego talerz i okazuje się, że od samego początku był on… zupełnie pusty! Dziwne, prawda? Czujesz, że ktoś odebrał Ci całą przyjemność z tego obiadu. Ukradł Ci ją.
I teraz najlepsze:
Trochę podobnie jest, kiedy odrabiasz zadanie domowe z matematyki za swoje dziecko.
Rozwiązując kolejne zadania, odbierasz mu całą satysfakcję płynącą z odkrycia prawidłowego rozwiązania. Pozbawiasz je przyjemności, jaką daje samodzielne uporanie się z trudnym problemem.
Tak, wiem, że chcesz dla niego jak najlepiej.
Chcesz mu ulżyć. Chcesz mieć to z głowy, bo masz ciężki dzień. Chcesz się z tym uporać, bo jest już późno i trzeba iść spać.
Tyle że odrabianie zadań za dziecko niczego nie rozwiązuje. Wręcz przeciwnie. Skutecznie pogłębia problemy Twojego dziecka z matematyką.
To trochę tak, jakby trener personalny ćwiczył za swojego klienta: chodził za niego na siłownię, biegał za niego na bieżni i tak dalej.
Jest jeszcze coś.
Wyręczając dziecko, uczysz je, że nie musi za nic brać odpowiedzialności. Że w razie czego zawsze przyjdziesz mu z pomocą. Nawet jeśli będzie miało 30 lat.
Najgorsze jednak jest to, że uczysz je oszukiwania, kręcenia i kombinowania. Bo przecież jutro nie powie w szkole, że samo wykonało zadanie, prawda?
Dlatego jeśli Twoje dziecko ma problemy z matematyką, a Ty nie masz czasu albo kompetencji, żeby mu w tym pomóc, zrób jedną prostą rzecz.
Pomyśl o zajęciach z matematyki, które łączą naukę z zabawą.
O zajęciach, które pomogą mu odzyskać wiarę we własne możliwości.
O zajęciach, na których Twoje dziecko po raz pierwszy poczuje frajdę, jaką daje samodzielne rozwiązanie trudnego zadania.
Polityka prywatności | Polityka cookies | © Copyright 2024. All Rights Reserved. | Euforino