Zabawy matematyczne dla przedszkolaka: klocki, które uczą liczenia i logiki

Joanna Grodecka autor:
Joanna Grodecka

Szu­kasz pomy­słów na zaba­wy mate­ma­tycz­ne dla przed­szko­la­ka? Nie potrze­bu­jesz dro­gich pomo­cy dydak­tycz­nych ani spe­cjal­nych pod­ręcz­ni­ków. Wystar­czą zwy­kłe kloc­ki, któ­re pew­nie już masz w domu. Dzię­ki nim dziec­ko w natu­ral­ny spo­sób ćwi­czy licze­nie, porów­ny­wa­nie, logicz­ne myśle­nie i pierw­sze poję­cia geometrii.

Kloc­ki to kla­sy­ka. Zawsze leżą gdzieś pod nogą, a rodzic ma gwa­ran­cję, że prę­dzej czy póź­niej na nie nadep­nie. Ale zanim się to sta­nie, war­to wyko­rzy­stać je do cze­goś wię­cej niż tyl­ko sprzą­ta­nia po raz dzie­sią­ty. Z kloc­ków moż­na wycią­gnąć całą masę mate­ma­ty­ki i zro­bić z tego świet­ną zaba­wę dla dziec­ka i nie tylko:)

Dzie­cia­ki uwiel­bia­ją ukła­dać, burzyć i two­rzyć wła­sne kon­struk­cje. My może­my w tym prze­my­cić tro­chę logi­ki, geo­me­trii i licze­nia. I nie cho­dzi o to, żeby od razu robić wykła­dy. Wystar­czy pro­sty pomysł, odro­bi­na wyobraź­ni, pyta­nia i kloc­ki, któ­re i tak macie w domu.


Proste zabawy matematyczne dla przedszkolaka z klockami

Poznaj 7 zabaw z kloc­ka­mi, któ­re testo­wa­łam ze swo­imi dzieć­mi, gdy były małe. A ponie­waż zawsze kocha­łam mate­ma­ty­kę i uwiel­bia­łam uczyć, zaba­wa z dzieć­mi mia­ła dla mnie czę­sto podwój­ne zna­cze­nie: super spę­dzo­ny czas z dziec­kiem oraz mate­ma­ty­ka z przed­szko­la­kiem w domo­wym zaci­szu, bez oce­nia­nia, nie­wy­mu­szo­na, swo­bod­na, anga­żu­ją­ca i zwy­czaj­nie ciekawa!

1. Wieża równa wieży

Budu­jesz wie­żę. Zada­nie dziec­ka? Zro­bić taką samą. Potem może­cie porów­nać: któ­ra wyż­sza, któ­ra niż­sza, czy w ogó­le są rów­ne. Dla malu­cha to świet­ny tre­ning „większe–mniejsze”, a przy oka­zji spo­ro rado­ści, bo zawsze moż­na spraw­dzić, któ­ra wie­ża szyb­ciej się prze­wró­ci. Ile kloc­ków mogą użyć, aby wie­ża wciąż sta­ła. Co będzie, gdy dodam jesz­cze jeden klo­cek? Ile ich będzie? Policz­my razem.

2. Kolorowe serie

Ukła­dasz sekwen­cję: czer­wo­ny, żół­ty, nie­bie­ski. Dziec­ko ma kon­ty­nu­ować. A potem odwra­ca­cie role i to rodzic ma odgad­nąć, co dalej. Śmiech i radość gwa­ran­to­wa­ne, szcze­gól­nie gdy dziec­ko spe­cjal­nie mie­sza kolo­ry i spraw­dza, czy rodzic da się nabrać i na odwrót. Twórz­cie wspól­nie wzo­ry (koniecz­nie zło­żo­ne z powta­rza­ją­cych się sekwen­cji), na wymy­ślo­ne ręcz­ni­ki, na ścia­ny, na spodnie, blu­zecz­ki dla masko­tek itp. Czas odpa­lić wyobraźnię:)

3. Geometria w dłoniach

Kloc­ki to prze­cież mini-figu­ry geo­me­trycz­ne. Poszu­kaj­cie wśród nich sze­ścia­nów, wal­ców, pół­kul, stoż­ków i pro­sto­pa­dło­ścia­nów. Nie­któ­re nazwy są dość skom­pli­ko­wa­ne, ale zawsze da się je jakoś oswo­ić. Szu­kaj­cie pomy­słów na zapa­mię­ta­nie i oswa­ja­nie dzie­ci z nazwa­mi brył.

Następ­nie baw­cie się w odry­so­wy­wa­nia kształ­tów ścian. Kto pierw­szy odry­su­je ścia­nę w kształ­cie koła? kwa­dra­tu? prostokąta?

Moż­na pójść dalej, co powie­cie na pie­cząt­ki z ziem­nia­ków? Wytnij­cie róż­ne kształ­ty z ziem­nia­ka i baw­cie się dalej.

4. Most na wytrzymałość

Kto zbu­du­je most, na któ­rym będzie stał ludzik Lego? Jak go zbu­do­wać, z cze­go sko­rzy­stać? Czy może prze­je­chać po nim samo­chód, a samo­cho­dzik? Jakie kolo­ry kloc­ków zosta­ły uży­te? Ile czer­wo­nych kloc­ków zawie­ra Twój most? Któ­ry kolor wystę­pu­je naj­czę­ściej, któ­ry najrzadziej?

5. Sortowanie i klasyfikacja

Roz­rzu­casz kloc­ki na dywa­nie. Zada­nie dziec­ka: pose­gre­go­wać według kolo­ru albo wiel­ko­ści. Moż­na zro­bić z tego wyścig na czas albo zaba­wę w „sklep z kloc­ka­mi”, gdzie trze­ba poukła­dać towar na półkach.

6. Buduj tak jak ja

Rodzic ukła­da pro­stą wie­żę z czte­rech kloc­ków. Dziec­ko musi zro­bić dokład­nie taką samą. Potem odwrot­nie: dziec­ko budu­je, a rodzic kopiu­je. Kie­dy już się to uda, moż­na dorzu­cić trud­niej­szy poziom: „Zbu­duj wie­żę o jeden klo­cek wyż­szą niż moja”. Albo: „Zbu­duj domek z sied­miu czer­wo­nych i trzech żół­tych klocków”.

7. Zamówienie w hurtowni

To hit. Dziec­ko wcie­la się w klien­ta, rodzic zosta­je sprze­daw­cą w hur­tow­ni kloc­ków. Maluch pod­jeż­dża „samo­cho­dem” (może być pudeł­ko, może być nawet podusz­ka) i mówi: „Potrze­bu­ję pię­ciu czer­wo­nych i dwóch nie­bie­skich kloc­ków”. Rodzic oczy­wi­ście się myli – daje czte­ry, myli kolo­ry albo dorzu­ca za dużo. Zada­niem dziec­ka jest spraw­dzić zamó­wie­nie i popra­wić sprze­daw­cę. Śmie­chu przy tym co nie­mia­ra, a dziec­ko ćwi­czy licze­nie i czujność.


Matematyka w domu to zabawa

Takie pro­ste aktyw­no­ści poka­zu­ją, że nauka mate­ma­ty­ki w domu nie musi ozna­czać nud­nych ćwi­czeń. Dziec­ko uczy się przez zaba­wę, a przy oka­zji roz­wi­ja spo­strze­gaw­czość, pamięć i koncentrację.

Kloc­ki to naj­lep­sze kore­pe­ty­to­rium, jakie moż­na sobie wyobra­zić. Dzie­ci bawią się, a przy oka­zji uczą się liczyć, porów­ny­wać i logicz­nie myśleć. Dla rodzi­ca to tyl­ko chwi­la zaan­ga­żo­wa­nia, a efek­ty napraw­dę robią róż­ni­cę. No i naj­waż­niej­sze – mate­ma­ty­ka prze­sta­je być nud­nym zesta­wem zadań, a sta­je się czę­ścią zaba­wy. Nie zapo­mnę jak sama bawi­łam się w hur­tow­nię ze swo­im synem, a póź­niej dwo­ma sio­strzeń­ca­mi. To wła­śnie te zaba­wy, peł­ne zaan­ga­żo­wa­nia z dwóch stron spra­wi­ły, że oprócz mate­ma­ty­ki zbu­do­wa­ły się pięk­ne wspo­mnie­nia, któ­re będą towa­rzy­szyć mi do koń­ca moich dni:)

Joan­na Grodecka

 

Wię­cej mate­ma­tycz­nych zabaw znaj­dziesz pod linkiem:

1. Mate­ma­ty­ka w kuch­ni – zaba­wy i ćwi­cze­nia dla przed­szko­la­ków — Mat­Plus Franczyza

2. Wod­ne zaba­wy mate­ma­tycz­ne dla przed­szko­la­ków – nauka mili­li­trów — Mat­Plus Franczyza

3. Jak uczyć dziec­ko mate­ma­ty­ki w domu? Spraw­dzo­ne zaba­wy mate­ma­tycz­ne dla przed­szko­la­ków — Mat­Plus Franczyza

 

Polityka prywatności | Polityka cookies | © Copyright 2026. All Rights Reserved. | Euforino

crossmenu